Twoje szczęście nigdy nie zależało od niego !!!

I to jest prawda, której boisz się usłyszeć.

Bo wmawiasz sobie: „Gdyby on się zmienił, byłoby mi dobrze”.
Ale tak naprawdę Twoje szczęście nie ma z nim nic wspólnego.
Masz złudzenie, że wszystko zależy od jego nastroju.
Że jeśli dziś będzie miły – poczujesz ulgę.
A jeśli znów wybuchnie – cały dzień będzie stracony.
Nie on zabrał Ci spokój.
To Ty oddałaś mu stery i pozwoliłaś, żeby Twoje życie kręciło się wokół jego humorów.

Twoja relacja z nim jest odbiciem relacji ze sobą.


Zanim zastanowisz się, co zrobić z tym związkiem, zatrzymaj się i odpowiedz sobie na jedno pytanie: jak traktujesz siebie?

Jeśli bagatelizujesz swoje potrzeby, on będzie je ignorował.

Jeśli boisz się stawiać granice, on będzie je przekraczał.

Jeśli wątpisz w swoją wartość, on będzie potwierdzał Twoje obawy.

Nie da się zbudować zdrowego związku, jeśli najpierw nie odbudujesz relacji ze sobą.
To nie egoizm – to fundament, na którym możesz zacząć podejmować świadome decyzje.


Jak się naprawdę czujesz

Nie interesuje mnie, jakie on ma „toksyczne cechy”.
Interesuje mnie, jak Ty się czujesz obok niego.

Budzisz się zmęczona jeszcze zanim wstaniesz z łóżka.

Nakładasz maskę, żeby nikt nie zobaczył, że w środku jesteś w rozsypce.

Milczysz, żeby nie wywołać kolejnej awantury.

Usprawiedliwiasz go, tłumaczysz, że „tak ma” – choć dobrze wiesz, że to Cię rani.

Rezygnujesz ze swoich potrzeb, żeby mieć choć chwilę „świętego spokoju”.

To nie jest życie. To przetrwanie.


Dlaczego świadomość nie wystarcza

Może już wszystko wiesz.
Czytasz książki, śledzisz grupy wsparcia, rozmawiasz z psychologiem.

I to daje Ci świadomość.
Ale świadomość nie zmienia Twojego życia, jeśli wciąż działa Tobą autopilot podświadomości.

Ten sam autopilot, który:

każe Ci milczeć, kiedy chcesz krzyczeć,

każe Ci dbać o jego potrzeby zamiast o swoje,

wciąga Cię w to samo błędne koło od lat.

Świadomość to za mało.
Bo dopóki nie zmienisz tego, co masz głęboko w sobie – będziesz wciąż wracać do tego samego punktu.


Skąd wiem, że to nie działa

Pracowałam z wieloma kobietami, które próbowały radzić sobie same:

Czytały książki i artykuły o toksycznych relacjach.

Dołączały do grup wsparcia online.

Rozmawiały z psychologami.

Próbowały „być lepsze”, zmieniając siebie, reagując inaczej.

Udawały, że nic się nie dzieje, żeby uniknąć kolejnej awantury.

Efekt? Zmęczenie, frustracja, poczucie bezradności. Autopilot wciąż powtarzał schematy. Dni nadal zaczynały się od stresu, a kończyły poczuciem winy.

Świadomość problemu sama w sobie nie wystarczy. Trzeba połączyć ją z działaniem i odzyskaniem kontroli nad sobą.


Dlaczego jesteś w takim związku

Może się zastanawiasz, dlaczego to ty masz taki problem. Zawsze byłaś empatyczna i pomocna, a gdy jest ci źle – jesteś z tym sama.

Nie dlatego, że jesteś słaba. Nie dlatego, że coś zrobiłaś źle.
Jesteś w nim, bo Twój autopilot podświadomości nauczył Cię kilku rzeczy, które utrzymują Cię w miejscu:

Wierzysz, że cierpliwość i wyrozumiałość go zmienią.

Wierzysz, że jeśli się poświęcisz, wszystko będzie „w porządku”.

Twój mózg boi się samotności i konsekwencji, więc wciąż wybiera znane cierpienie zamiast nieznanej wolności.

Każda awantura, każdy foch, każda manipulacja powtarza się w Twojej głowie – i Twój autopilot mówi Ci: „To normalne. Wytrzymaj jeszcze chwilę.”

To dlatego świadomość problemu sama w sobie nie wystarczy.
Bo nawet jeśli wiesz, że to toksyczne, Twoje ciało i podświadomość wciąż działają według starych schematów.


Co będzie za 5, 10, 20 lat?

Jeśli nic się nie zmieni, obudzisz się i stwierdzisz:
„Przegapiłam życie, czekając.”

A jeśli masz dzieci, pomyśl — co powiesz, kiedy zapytają:

“Mamo, dlaczego nic z tym nie zrobiłaś, skoro widziałem, jak on Cię traktuje?”
To pytanie może nadejść. Pomyśl o tym już dziś.


Tu nie chodzi o niego. Tu chodzi o Ciebie

Przestań szukać przyczyn w jego zachowaniu.
Czas odzyskać siebie:

Żeby Twój dzień nie zaczynał się od strachu, tylko od spokoju.

Żebyś żyła własnymi wartosciami, nie jego.

Żebyś nie dostosowywała swoich potrzeb do „świętego spokoju”, ale broniła swojego spokoju aktywnie.


Jak mogę Ci w tym towarzyszyć?
Jestem trenerką EFT i studentką psychologii.
Pomagam kobietom, które rozumieją problem, ale czują — świadomość to za mało.
Razem robimy to, co naprawdę zmienia:
Odkrywasz, co Cię trzyma.
Zmieniasz autopilota w podświadomości.
Uczysz się stawiać granice.
ODZYSKUJESZ spokój, niezależnie od tego, jak on się zachowuje.


Pierwszy krok

On się nie zmieni. Cud nie przyjdzie z jego strony.

Cud zaczyna się w chwili, gdy odzyskujesz stery.

Zrób ten krok teraz – umów się na konsultację 1:1,

gdzie dostaniesz konkretne, działające narzędzia do odzyskania swojego życia.


Jak możesz skorzystać z konsultacji ze mną?


Po kliknięciu w guzik pod spodem otrzymujesz dostęp do mojego kalendarza.
Wybierasz termin, który pasuje Tobie – i już jesteś umówiona na 60-minutową rozmowę ze mną 1:1.

To będzie godzina tylko dla Ciebie.
Bez „musisz”.
Bez oceniania.
Bez udawania, że wszystko jest okej.

W trakcie tej rozmowy pomogę Ci:

odkryć prawdziwą przyczynę Twojego utknięcia,

nazwać błędne przekonania, które trzymają Cię w relacji, która Cię niszczy,

pokazać Ci, jak możesz w końcu zacząć dzień od spokoju, zamiast od myśli: „jak ja mam przetrwać?”.


Ile to kosztuje?

Pewnie myślisz: „takie konsultacje to pewnie majątek”.
I masz rację – u ekspertów na rynku takie sesje kosztują 250 zł, 300 zł, a znam takich, co biorą nawet 500 zł za godzinę.

Ja też mogłabym spokojnie wycenić moją konsultację na 499 zł.
Bo wiem, ile jest warta zmiana, która uwalnia z błędnego koła.

Ale wiesz co?
Zależy mi na czymś innym.

Chcę, żebyś zobaczyła, że można zacząć inaczej.
Że nie musisz dalej „czekać, aż on się zmieni”.
Że każda złotówka, jaką wydajesz na siebie, zwraca się w spokoju, zdrowiu i energii.

Dlatego dzisiaj możesz odebrać konsultację za 150 zł.
Tak – to mniej niż jeden rodzinny obiad „dla świętego spokoju”, po którym i tak czujesz gulę w gardle.

🎁 BONUS – tylko dla pierwszych 10 osób

Do konsultacji dorzucam spersonalizowany plan pierwszego kroku –
czyli dokładnie co zrobić zaraz po naszej rozmowie, żeby nie utknąć znowu w analizowaniu i odkładaniu.

Ten plan dostajesz ode mnie na maila w ciągu 48h po spotkaniu.
Bez tego wiele kobiet wraca w stary schemat – Ty nie musisz.


⏳ Uwaga – zostało niewiele miejsc w tej cenie!

Potem cena wraca do 249 zł.


Co zrobić teraz?

Kliknij w guzik poniżej.

Wybierz termin w moim kalendarzu.

Opłać konsultację (bezpieczna płatność online).

Spotykamy się w Twoim terminie i rozmawiamy tylko o Tobie i Twoim życiu.

To najprostsza decyzja, jaką możesz podjąć.
Albo dalej odkładasz, albo dajesz sobie w końcu szansę.


Umów się na konsultację teraz